10
Lip

Bracia Szejowie tuż za podium Rajdu Bohemia

  • Po świetnej jeździe Jarek i Marcin Szejowie kończą Rajd Bohemia na 4. miejscu na 69 załóg, które ruszyło do rywalizacji;
  • 4 z 11 oesów 5. rundy Mistrzostw Czech Polacy ukończyli na podium, w tym trzy wygrali;
  • Skuteczni Szejowie wywalczyli w Mlada Boleslav aż 33 punkty, dzięki czemu awansowali na 4. pozycję w punktacji Mistrzostw Czech;
  • Pierwsze podium – w II etapie Rajdu Bohemia Jarek i Marcin wywalczyli 3. miejsce, wyprzedzając m.in. 7-krotnego Mistrza Czech;
  • Deszczowa sobota i słoneczna niedziela – dwa dni i 150 km rywalizacji w bardzo zmiennych warunkach pogodowych;
  • Po 5. rozegranych rundach bracia Szejowie to najlepsi obcokrajowcy w czeskim czempionacie.

Zgodnie z przewidywaniami, piąta runda Mistrzostw Czech 2017 okazała się bardzo trudnym wyzwaniem dla załóg mierzących się z jej odcinkami specjalnymi. Dwa ostatnie dni to nie tylko trudne trasy o bardzo zróżnicowanej charakterystyce, ale przede wszystkim bardzo zmienna i trudna do przewidzenia pogoda. Kibice, którzy licznie zgromadzili się na odcinkach wokół Mlada Boleslav mogli narzekać na aurę, ale na pewno nie na brak sportowych emocji. Cała stawka rywalizująca w czeskim czempionacie, na czele z załogami samochodów R5, WRC i S2000, zadbała o odpowiednio wysoką dawkę wrażeń. Jedną ze szczególnie wyróżniających się w tym gronie ekip był polski GK Forge Metkom Rally Team.

Jarosław Szeja i Marcin Szeja wyrównali swój wynik z Rajdu Sumava Klatovy i na metę w Mlada Boleslav wjechali, jako czwarta załoga w klasyfikacji generalnej 44. Rajdu Bohemia. Ten sukces bracia z Ustronia osiągnęli po ciężkiej, wyrównanej walce toczonej w bardzo widowiskowym stylu. Mocnym akcentem był już sam początek rajdu, bowiem to Polacy byli autorami najlepszego czasu na otwierającym rywalizację, miejskim odcinku specjalnym. Wśród tłumów kibiców stojących przy trasie Jarek i Marcin wygrali swój pierwszy odcinek specjalny w Mistrzostwach Czech i wspólnie z duetem Cerny/Cernohorsky zostali liderami rajdu.

64 kilometry pierwszego etapu stały pod znakiem bardzo równej i dojrzałej, ale przede wszystkim szybkiej jazdy załogi z Ustronia. Szejowie pokonywali oesy czysto, unikając zbędnego ryzyka, utrzymując przy tym tempo ścisłej czołówki. Duże znaczenie miała też przemyślana strategia doboru opon, a przy bardzo niestabilnej pogodzie było to równie trudne jak ważne.

Niedzielną rywalizację Jarek i Marcin rozpoczęli identycznie jak pierwszy etap zawodów – od wygrania odcinka specjalnego. Na ponad 20-kilometrowym oesie Radostin za Polakami znalazła się cała czołówka rajdu, czyli Jan Kopecky (+1.4 s.), Vaclav Pech (+2.8 s.), a także Roman Kresta (+3.8 s.) i Jan Cerny (+8.3 s). Ten sukces reprezentanci GK Forge Metkom Rally Team powtórzyli na drugim przejeździe tej próby. Był to ich trzeci odcinek wygrany w ten weekend, a w tej statystyce lepsi okazali się tylko zwycięzcy rajdu. Na finałowej pętli rajdu Szejowie wywalczyli jeszcze drugi czas na próbie Starometska (4,82 km). Wysokie tempo polskiej załogi sprawiło, że Jarek i Marcin do samego końca zawodów liczyli się w grze o podium.

Niestety siódmy odcinek specjalny przyniósł jeden z niewielu błędów, jakie w ten weekend przytrafiły się Szejom. Do czasu Polaków doliczono 10 sekund za delikatne potrącenie szykany, co pozwoliło duetowi Cerny/Cernohorsky obronić się przed atakami Jarka i Marcina i wyprzedzić braci w klasyfikacji rajdu. Na mecie obie załogi dzieliło zaledwie 8.7 s., więc gdyby nie feralna kara, to Szejowie byliby na podium.

W Mlada Boleslav załoga GK Forge Metkom Rally Team wywalczyła aż 33 punkty – najwięcej w historii swoich startów w rundach czeskiego czempionatu. Ta zdobycz pozwoliła Polakom awansować na czwarte miejsce w punktacji mistrzostw. Szejowie są najlepszymi obcokrajowcami w Mistrzostwach Czech. Przed nimi są już tylko wielokrotni mistrzowie Czech – Jan Kopecky i Vaclav Pech oraz Jan Cerny, który ma za sobą wiele startów w Mistrzostwach Europy i Świata.

Kolejną rundą MCR 2017 będzie prawdziwa legenda wśród czeskich rajdów, czyli Rajd Barum (25-27 sierpnia), w którym wystartują także załogi walczące o punkty w Rajdowych Mistrzostwach Europy.

Jarek Szeja: – Po takim rajdzie, po tak udanej dla nas rywalizacji, z marszu chciałbym pojechać kolejną rundę, czyli Rajd Barum i znowu walczyć o czołowe lokaty. W ten weekend wszyscy się spisaliśmy. Cały zespół wykonał kawał dobrej roboty, co znalazło swoje odzwierciedlenie w wyniku. Nie tylko otarliśmy się o podium w rundzie Mistrzostw Czech, ale także zdobyliśmy więcej punktów niż w jakimkolwiek innym rajdzie w sezonie. Dzięki temu awansowaliśmy w punktacji na czwartą lokatę, a przed nami jest już tylko trójka najlepszych czeskich kierowców, którzy od lat ścigają się u siebie. Rajd Bohemia to kolejny dowód na to, że dzięki ciężkiej pracy idziemy we właściwym kierunku i dobrze wykorzystujemy możliwości, jakie mamy dzięki naszym sponsorom. Z rajdu na rajd nasze tempo jest coraz lepsze i już stać nas na to, by wygrywać odcinki w klasyfikacji generalnej, zostawiając za sobą takich mistrzów jak Kopecky, Pech czy Kresta. Dodatkowo cieszę się, że wyeliminowaliśmy błędy popełnione w poprzednich startach i doskonale radziliśmy sobie w trudnych i zmiennych warunkach. Właściwie im gorsza była przyczepność na trasie, tym lepiej dla nas, tym lepsze czasy osiągaliśmy na poszczególnych oesach. W Rajdzie Bohemia podium było w zasięgu naszych rąk, więc teraz skupimy się na pracy, by jedną z kolejnych rund ukończyć w pierwszej trójce.

Marcin Szeja: – Na 11 odcinków specjalnych Rajdu Bohemia na trzech na szczycie tabeli z czasami widniały nazwiska Szeja. Taki widok jest niesamowicie przyjemny! Wynikami wywalczonymi na trasie piątej rundy Mistrzostw Czech udowodniliśmy, że możemy skutecznie rywalizować z najlepszymi czeskimi zawodnikami. Dobre decyzje całego zespołu, solidne przygotowanie i szybka jazda dały oczekiwany efekt. Czwarte miejsce w tak mocnej stawce cieszy, ale jeszcze bardziej zadowolony jestem z tego, jak niewiele zabrakło nam do tego, by stanąć dziś na podium. Spełniają się nasze marzenia o tym, by w samochodzie klasy R5 bić się o czołowe lokaty z kierowcami, którzy mają na swoim koncie mnóstwo tytułów mistrzowskich.

 

Nieoficjalna klasyfikacja końcowa Rajdu Bohemia 2017:

1. Kopecky/Dresler (Skoda Fabia R5) 1:34:23.3 s.
2. Pech/Uhel (Ford Fiesta R5) +1:09.5 s.
3. Cerny/Cernohorsky (Skoda Fabia R5) +1:37.0 s.
4. Szeja/Szeja (Ford Fiesta R5) +1:45.7 s.
5. Kresta/Stary (Skoda Fabia R5) +2:06.7 s.
6. Jakes/Ehlova (Ford Fiesta R5) +2:57.1 s.
7. Vojtech/Ernst (Peugeot 206 WRC) +3:07.1 s.
8. Stajf/Skacelova (Skoda Fabia R5) +3:26.9 s.
9. Tarabus/Machu (Skoda Fabia S2000) +4:20.7 s.
10. Sykora/Palivec (Skoda Fabia R5) +4:58.4 s.
11. Trneny/Pritzl (Skoda Fabia WRC) +5:40.4 s.
12. Trojan/Chlup (Skoda Fabia R5) +6:27.7 s.
13. Brezik/Omelka (Mitsubishi Lancer Evo IX) +7:50.2 s.
14. Tomek/Zeman (Skoda Fabia S2000) +8:37.0 s
15. Mares/Hlousek (Peugeot 208 R2) +9:37.6 s.

Punktacja Rajdowych Mistrzostw Czech 2017 po Rajdzie Bohemia:

1. Jan Kopecky 297 pkt.
2. Vaclav Pech 226 pkt.
3. Jan Cerny 146 pkt.
4. Jarek Szeja 114 pkt.
5. Jan Dohnal 104 pkt.
6. Miroslav Jakes 93 pkt.
7. Vojtech Stajf 61 pkt.
= Jaromir Tarabus 61 pkt.
9. Martin Vlcek 52 pkt.
10. Roman Odlozilik 44 pkt.
11. Pavel Valousek 33 pkt.
12. Roman Kresta 30 pkt.
13. Karel Trneny 29 pkt.
14. Pontus Tidemand 21 pkt.
15. Karel Trojan 21 pkt.
16. Stepan Vojtech 16 pkt.
17. Martin Brezik 16 pkt.
18. Antonin Tlustak 13 pkt.
19. Vaclav Kopacek 11 pkt.
20. Jan Sykora 7 pkt.

22
Maj

Mads Østberg / Ola Fløene zajęli 8, a Martin Prokop / Jan Tomanek 14 (1 w WRC Trophy) miejsce w Rajdzie Portugalii, kolejnej rundzie WRC.

Oba Fordy Fiesta WRC (spec. 2017 oraz 2016) smarowne produktami Millers Oils serii Motorsport, z technologią Nanodrive. Gratulujemy.

 

8
Maj

Zapraszamy do odwiedzenia stoiska Millers Oils podczas Oldtimer Warsaw Show w dniach 13-14 maja 2017.

Szczegóły dotyczące imprezy: oficjalna strona.

28
Kwi

MILLERS OILS PARTNEREM TECHNICZNYM I DOSTAWCĄ ŚRODKÓW SMARNYCH DO ONEBET JIPOCAR WORLD RALLY TEAM.

W sezonie 2017, kierowcy WRC: Martin Prokop i Mads Ostberg połączyli siły i stworzyli ambitny projekt pod nazwą ONEBET JIPOCAR WORLD RALLY TEAM. Zespół używa najnowszej specyfikacji samochodu – Ford Fiesta WRC 2017 – który jest obsługiwany przez firmę Martina Prokopa: MP Sports. W Rajdzie Argentyny za jego kierownicą zasiada były fabryczny kierowca zespołów Citroen oraz Ford: Norweg Mads Ostberg.

Brytyjski producent wyczynowych środków smarnych – Millers Oils, już od Rajdu Szwecji (luty 2017) jest wyłącznym dostawcą m.in. olejów silnikowych i przekładniowych, które są używane w tym najnowszym, 360-konnym Fordzie Fiesta WRC 2017 zespołu.

Manager MP-Sports, Quirin Müller: “Oleje Nanodrive o obniżonym współczynniku tarcia używamy w naszych samochodach już od 2010 roku: w Fordzie Fiesta S2000, we wszystkich poprzednich Fordach Fiesta WRC, treningowych Mitsubishi Lancer Evo 9, oraz startującym w Rajdzie Dakar Fordzie Raptor F-150. W ciągu tych ponad 7 lat współpracy przekonaliśmy się, że gwarantują one najwyższą niezawodność, maksymalną ochronę komponentów, a Millers Oils zapewnia znakomite wsparcie techniczne. Dlatego cieszymy się, że nasza współpraca z Millers Oils obejmuje także projekt Forda Fiesta WRC 2017 Madsa Ostberga. Stosujemy olej silnikowy CFS 0w30 NT+, przekładniowy CRX LS 75w140 NT+, a także płyn hamulcowy Racing Brake Fluid 300 Plus oraz inne produkty z szerokiej gamy Millers Oils Motorsport.

24
Kwi

Deszcz, śnieg, a także piękne wiosenne słońce – tak zróżnicowana pogoda czekała na zawodników startujących w pierwszej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W tych niełatwych warunkach dobrze poradziła sobie załoga Tiger Energy Drink Rally Team – Tomasz Kasperczyk i Damian Syty zajęli 3. miejsce w Rajdzie Świdnickim-KRAUSE.

Rywalizacja rozpoczęła się w piątkowy wieczór od superoesu rozegranego na ulicach Świdnicy. Prawdziwa walka ruszyła jednak w sobotę, kiedy to zawodnicy do przejechania mieli siedem odcinków specjalnych. Tomasz Kasperczyk i Damian Syty przez pierwszą część rajdu borykali się niestety z problemami. Już na pierwszej próbie na ich konto powędrowała dziesięciosekundowa kara, przez co na kolejnych oesach załoga w Fordzie Fiesta R5 musiała skupić się na odrabianiu nieplanowanych strat. Na dwóch pierwszych sobotnich odcinkach specjalnych Tomek i Damian zajmowali miejsca w pierwszej trójce pnąc się do góry w klasyfikacji generalnej. Niestety skuteczną pogoń utrudniały kłopoty z samochodem, który nie rozpędzał się tak, jak powinien. Pomimo tego, na koniec drugiego etapu zespół Tiger Energy Drink Rally Team plasował się na czwartej pozycji ze stratą zaledwie dziewięciu sekund do podium.

Podczas niedzielnego etapu celem była szybka jazda i awans do pierwszej trójki Rajdu Świdnickiego-KRAUSE. Znakomite tempo na pierwszej próbie pozwoliło błyskawicznie zrealizować te założenia. Tomasz Kasperczyk i Damian Syty na wszystkich czterech niedzielnych oesach notowali czasy w pierwszej trójce, co pozwoliło im na wywalczenie drugiego w karierze podium w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Dodatkowo załoga Tiger Energy Drink Rally Team opuściła Świdnicę z dwoma bonusowymi punktami za zajęcie 2. miejsca podczas Power Stage’u.

Ciężkie warunki Rajdu Świdnickiego-KRAUSE stanowiły dobry trening przed kolejnym startem w ERC Junior U28, czyli Rally Islas Canarias. Tomasz Kasperczyk i Damian Syty na starcie pierwszej asfaltowej rundy Rajdowych Mistrzostw Europy staną już 4 maja.

Tomasz Kasperczyk: – Cieszę się, że jestem na mecie Rajdu Świdnickiego-Krause. Wywalczyliśmy trzecie miejsce po bardzo fajnej i wyrównanej walce. Warunki na trasie były niezwykle trudne. Drugiego dnia byliśmy z Damianem maksymalnie skupieni na pojedynku z Marcinem Gagackim, z którym walczyliśmy o podium. Wyprzedziliśmy go już na pierwszym, niedzielnym odcinku specjalnym, a następnie do końca rajdu mogliśmy kontrolować sytuację. Cieszę się, że starty w Rajdowych Mistrzostwach Europy procentują, dzięki czemu jest mi dużo łatwiej ścigać się na domowym podwórku.

Klasyfikacja końcowa 45. Rajdu Świdnickiego-Krause – 1. rundy RSMP:

1. Nivette/Heller (Skoda Fabia R5) 1:18:14,6 s.
2. Gabryś/Natkaniec (Ford Fiesta R5) + 38,9 s.
3. Kasperczyk/Syty (Ford Fiesta R5) + 1:08,2 s.
4. Gagacki/Bilski (Skoda Fabia R5) + 1:52,1 s.
5. Butvilas/Vaitkevicius (Skoda Fabia R5) + 2:50,3 s.
6. Maj/Jasiński (Ford Fiesta Proto) +3:57,2 s.
7. Marczyk/Dwornik (Subaru Impreza) + 4:03,6 s.
8. Słobodzian/Wróbel (Subaru Impreza) + 4:36,4 s.
9. Chmielewski/Kozdroń (BMW R+ Maxi) + 5:42,7 s.
10. Brzeziński/Marciniak (Citroen DS3 R3T) + 5:47,1 s.

Punktacja Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2017 po Rajdzie Świdnickim Krause:

1. Filip Nivette – 28 pkt.
2. Zbigniew Gabryś – 18 pkt.
3. Tomek Kasperczyk – 17 pkt.
4. Marcin Gagacki – 13 pkt.
5. Dominikas Butvilas – 10 pkt.
6. Hubert Maj – 8 pkt.
7. Mikołaj Marczyk – 6 pkt.
8. Marcin Słobodzian – 4 pkt.
9. Jan Chmielewski – 2 pkt.
10. Jakub Brzeziński – 1 pkt.

źródło: tigerrally.pl

W samochodzie załogi Kasperczyk/Syty zastosowano środki smarne Millers Oils: CFS 10w60 NT+, CRX LS 75w140 NT, Racing Brake Fluid 300 Plus.

Facebook

evanscoolants.pl